Scenariusz zajęć przeznaczonych dla uczniów w wieku 11–13 lat, poświęconych cyberprzemocy. Ich celem jest zapoznanie uczniów ze specyfiką cyberprzemocy, pokazanie jej możliwych konsekwencji (zarówno dla ofiar, jak i sprawców) oraz prezentacja metod rozwiązywania sytuacji związanych z cyberprzemocą.… Jak to ze lnem było - opis wydawcy: Jak to ze lnem było należy obok Smoka wawelskiego, Szewczyka Dratewki, Pana Twardowskiego czy Bazyliszka do ścisłego kanonu polskich bajek. Utwór powstał na motywach wątków baśniowych, sięgających początków uprawy lnu na ziemiach polskich w okresie rozkwitu Biskupina. A wtedy - lwy te jak złoty błysk w niebo by wdarły się w skoku. I każdy legły wspierając pysk na złotym, zachodnim obłoku. Wolno, ze słońcem znikłyby i nagle: cisza, spokój. I ja bym nagle przestał być zły w tym wielkim spokoju, w tym mroku. Wróciłbym prędko: raz - dwa - trzy. A mama: - To ty! Wreszcie! Niepokoiły mnie te lwy, Jak to ze lnem było • pliki użytkownika irinka123 przechowywane w serwisie Chomikuj.pl • jak to ze lnem było12.jpg, jak to ze lnem było11.jpg Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. 24 сентября 2023. ISBN: 978-83-7954-250-5. Издатель: Miasto Książek. Оглавление. Книга «Jak to ze lnem było» — скачать в epub или читать онлайн. Оставляйте комментарии и отзывы, голосуйте за понравившиеся. Dzieci kolejno dotykają przedmiot schowany pod materiałem, starają się przy pomocy zmysłu dotyku odgadnąć, co to jest (jajko). 2. Słuchanie wiersza J. Brzechwy „Jajko”: Było sobie raz jajko mądrzejsze od kury. Kura wyłazi ze skóry, Prosi, błaga, namawia: „Bądź głupsze!”. 9.58 zł. Następne. Straszydło z Przepaści Niebieskiego Jana. Opis : Jak to ze lnem było należy - obok Smoka wawelskiego, Szewczyka Dratewki, Pana Twardowskiego czy Bazyliszka - do ścisłego kanonu polskich bajek. Utwór powstał na motywach wątków baśniowych, sięgających początków uprawy lnu na ziemiach polskich w okresie rozkwitu Scenariusz zajęć rewalidacyjnych przygotowany dla ucznia ze spektrum autyzmu – klasa IV szkoła podstawowa Temat zajęć: Nasze emocje. Cele ogólne: - rozwijanie umiejętności rozpoznawania i nazywania poszczególnych uczuć i emocji - wspomaganie rozwoju emocjonalnego, społecznego oraz modelowanie pozytywnych postaw społecznych d6G6f. PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacjiJak to ze lnem było - przedstawienie * - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów. Zorganizowanie spektaklu zaplanowałam wraz z uczniami we wrześniu, dlatego doskonałą sposobnością do nabycia potrzebnych spostrzeżeń okazał się wyjazd do teatru. Niezwykle trudną rzeczą był wybór scenariusza, który pozwoliłby zaangażować wszystkich uczniów naszej klasy. Wtedy zrodził się pomysł przygotowania scenariusza zgodnego z naszymi oczekiwaniami. Na podstawie utworu M. Konopnickiej napisałam potrzebny tekst. Dokonaliśmy przydziału ról, zgromadziliśmy materiały przybliżające czasy, o których mowa w utworze. Kolejnym etapem było przygotowanie scenografii. Namalowaliśmy 5 wielkich ilustracji (2m x 1,5m). Prace przedstawiały: zamek, lochy, pole, komnatę króla, las. Zachęcam do korzystania ze scenariusza. Jak to ze lnem było NarratorBył raz król taki, co miał wielkie królestwo, wszelkiego bogactwa pełne, tylko, że w nim złota nie było. Pola tam były wielkie, sady śliczne, po lasach zwierzyny huk, w ziemi żelaza dość, na powietrzu ptactwo takie, że co jedno odleci to drugie przyleci, bydła, koni, owiec stada nieprzeliczone, po rzekach ryby i małe i duże, kwiecia po łąkach mnóstwo. Ot..., wszelkiej rozkoszy moc wielka! Ale król niczym się nie cieszył, tylko ciągle markotny był, że złota nie ma w jego państwie. Król-Cóż mi po tym zbożu, albo po lasach i rybach w rzece, i po tych stadach, kiedy ja to muszę het wywozić do moich sąsiadów za złoto, bo go u mnie nie ma. Żeby tu u mnie złoto było, cały mój lud by się wzbogacił. NarratorLud jego biedny skórami się odziewał i koszuli na grzbiecie nie miał. Wyszedł raz król na drogę i chodzi w zamyśleniu wielkim, a drogą kupcy jadą. (Pokłonili się pięknie i pytają)Kupcy-Z dalekich stron jedziemy, zamorskie cuda wieziemy, czy trzeba Waszej Królewskiej Mości jakiego towaru pięknego? Król (Głową kręci, towary ogląda)-Na nic mi wasze towary, bo mi tylko jednej rzeczy potrzeba. Kupcy-Może zaradzimy, mów panie czym radość sprawić ci mi złota, żeby u mnie w ziemi było, żebym je dobywać mógł i cały mój lud, co koszuli na grzbiecie nie ma, wzbogacił. Kupcy (Zmartwieni) -Chyba twej woli panie spełnić nie możemy. Narrator-A był między nimi staruszek jeden, jako ten gołąb siwiutki i bardzo mądry, a widząc frasunek swych towarzyszy i króla wystąpił naprzód i panie! Mam- ci ja takie siemię w mieszku, co jak je wiosną posieje w polu, to złoto ci z niego się urodzi! (Wyjmuje worek i przed królem rozwiązuje)Król (Drapie się po głowie, dziwi)-Że też takie ziarno na świecie jest, co z niego złoto wyrasta(Daje staruszkowi sygnet i idzie do zamku z workiem)Dworzanin (Trąbi, aby zwołać lud.)-Jutro sam król będzie w polu takie ziarno siał, co z niego wyrośnie żyw w królestwie na pole spieszy, jak też ono ziarno wygląda- każdy chce zobaczyć.(Król z dworzanami przychodzi, skarbnik królewski mieszek z ziarnem koronę z głowy zdejmuje, worek bierze i ziarno cudowne rzuca w ziemię) NarratorMinął dzionek, minął drugi, król z okna w owo pole pogląda, czy złoto nie rośnie- ale jednego dnia uderzył ciepły deszczyk i słonko po nim przygrzało (Deszczyk z niebieskich wstążek oraz duże słońce na kiju)Patrzy król, a tu na caluśkim polu, coś z ziemi na wierzch Nie zazna teraz mój naród biedy, jak mi się to złoto urodzi. Pole nie takie zasieję na przyszłą wiosnę, ale 10 razy patrz królu choć z tydzień w pole, aż ono złoto zażółknieje, żeby twe oczy uciechę (Król i dworzanin po polu chodzą)Przeszedł tydzień. Patrzy król, a tu zamiast złota żółtego na caluśkim polu...Dworzanin-Panie, toż to śliczna zieloność, jakoby że od razu żółte złoto róść będzie, a tu zieleń tydzień, czekał dwa, powyrastały łodyżki równiutkie jedna przy drugiej, jak to wojsko wielkie. Już się i pączki pozwijały, już i ku kwitnieniu się ma. A co kto przejdzie, to się dziwuje.(Dworzanie kręcą głowami i szepcą między sobą) Dworzanin I-Dziwne to złoto, jakoby takie zwyczajne II-Nic to! Pewno się w kwitnieniu ono złoto okaże złotym król jednego ranka, a tu pole jak długie i szerokie niebieszczy się jak niebo nad ziemią.( Zdziwiony król, wąsy szarpie)Król-A cóż to znowu- kwiatuszek koło kwiatuszka, aż się w oczach modro od tego robi, jakby w wodę dzień król po komnatach chodził, wieczerzy jeść nie mógł i markotny spać się układł. A rankiem...Król (Zrywa się i krzyczy)-O, ja głupi! Wszakże to nie kwiat, lecz nasienie będzie samo złoto!Trzeba lato całe (Trąbi na trąbce)-Król wszystkich na ucztę Przeszło lato, z kwiatuszków główeczki okrągłe w nich pewno złoto jest, tylko patrzeć, jak się to posypie.(Rozgniata jedną)-Cóż u licha, toż to, takie samo siemię, jak to, którem się nie spodziewał, ooo..., nie ujdzie to kazał zielsko z pola wyrwać i kijami zbić, i do wody cisnąć. (Dwóch pachołków wypełnia rozkaz króla)NarratorKról znów smutny zaczął bywać(Król jedzie brzegiem rzeki)Król- A co to spod kamieni sterczy?Pachołek-Królu panie! Toć to ono zielsko, co miało złoto rodzić i z pola wyrwane mi na oczach będzie to podłe zielsko leżeć? Mój wstyd przypominać?!Weź mi je i wynieś precz, żebym go więcej nie spotkał.(Dwóch pachołków odrzuca kamienie, łodygi z wody wyjmują i pod las niosą)Dworzanin-Król taki smutny, co spojrzy na biedny naród, to omal łzami się nie może gości sprosić- i wielkie polowanie wyprawić. (Król i dworzanie jadą na koniach, ale pod lasem król spostrzega zielsko i gniewem się zapala. Zawraca konia.) Król-Hej tam! Zabrać mi to przeklęte zielsko i otłuc kijami, żeby aż z niego paździerze poszły. (Dwóch ludzi okłada kijami zielsko, a łodygi rozrzuca). NarratorLeżały one łodygi, słońce je paliło, wiatr je plątał. A kupca szukali, tylko znaleźć nie tu wybrał się król ze swoim dworem w drogę. (Zaplątał się koń króla w zielsko, król spada na ziemię) Rycerze-Czy nic ci się panie nie stało?Król-Czy to paskudne zielsko, o śmierć mnie przyprawi. Precz z nim!Obić je do 3 skóry, a potem spalić- natychmiast!(Słudzy kijami łodygi obijają, zapaloną głownię pod włókna mają podłożyć) Dworzanin-Królu panie! Znaleźliśmy tego kupca, któregoś szukać kazał.(Król czoło zmarszczył i srogo spojrzał na staruszka przyprowadzonego przed jego oblicze przez 2 strażników) Staruszek-Kazałeś mnie królu szukać jak złoczyńcę, po całym królestwie, a otom jest. Sam szedłem do ciebie, dowiedziawszy się, że mnie potrzebujesz, a u bram twego miasta straż mnie ciemnicy cię wtrącę, boś mnie, króla i pana oszukał, a siemię owo, z którego złoto miało się urodzić, wydało tylko zielsko nikczemne, ku spaleniu zdatne! Patrz! Oto cała kupa tego twojego złota.(Król bierze się pod boki) Staruszek-Królu, panie! Kiedy taka wola twoja niech mnie do ciemnicy wiodą, ale tych łodyg, nie każ ogniem palić, tylko ze mną w loch wrzucić daj! (Niesie koszyk z żywnością- czeka, aż starzec się posili i przy kołowrotku siada)-Posilcie się dziecko jedyne, naskub włókienek z zielska onego i zacznij niteczka się snuje, toż włókno to jako i jedwab się teraz do domu i tak jak z jedwabiu tkasz, tak i tę przędze usłuchała staruszka. Na warsztacie z owej przędzy płótno królewski-Żyjesz jeszcze starcze?-Proś, o jaką chcesz łaskę, bo dziś królewska córka za mąż idzieStaruszek-Chciałbym królewnie podarunek weselny dać, przed króla chcę być posłany.(Strażnik prowadzi go do króla)Król-Z czym przychodzisz?Staruszek-Z podarunkiem dla królewny (Rozwija ślicznie utkane płótno)Królewna-Cóż to takiego jest?Staruszek-Królu! Toć jest owo złoto, które z owego siemienia, com ci je dał, wyróść to był, ubogiego narodu I-Kazałeś go królu topić!Staruszek-Dobrześ uczynił, jego łodyżki w wodzie muszą II-Kazałeś go z wody precz cisnąć!Staruszek -Dobrześ uczynił, bo go trzeba III-Po namoknięciu kazałeś go kijami z paździerzy obić!Staruszek-I toś dobrze uczynił, bo len do trzeciej skóry obić trzeba, żeby do włókien się IV-Kazałeś go panie do lochu wrzucić!Staruszek-I toś dobrze uczynił, bo mnie dobra Rózia żywiła, którą nauczyłem jak się włókna lniane przędzie i na płótno toś tylko źle uczynił, żeś to wszystko robił w ci z serca moją krzywdę, a tobie królewno dar ten od tej pory po wsiach len sieją, i tak go z miłością sprawiają, aby z niego przędza była, a z przędzy płótno na koszule dla wszystkich, co jest więcej niż złoto, bo jest poratowaniem ubóstwa i stary, a król słuchał jeszcze i aż ze wstydu się mienił, że tak niesłusznie ukrzywdził człowieka. (Wstał, uścisnął staruszka i rzekł) Król-Dziękuję ci ojcze! Złota chciałem, a tyś mi lepszą rzecz dał, bo w złocie możni tylko chodzą, a w tym lnie cały lud mój ubogi chodzić zaraz dał krajać koszule z płótna onego i biedakom rozdzielać, z czego wielka radość była w całym kraju. Opracowała: nauczycielka nauczania zintegrowanego Szkoły Podstawowej nr 1 w KraśnikuRenata KarpińskaUmieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych: X Zarejestruj się lub zaloguj, aby mieć pełny dostępdo serwisu edukacyjnego. zmiany@ największy w Polsce katalog szkół- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> (w zakładce "Nauka"). Publikacje nauczycieli Logowanie i rejestracja Czy wiesz, że... Rodzaje szkół Kontakt Wiadomości Reklama Dodaj szkołę Nauka Konopnicka Maria Opinie: Wystaw opinię Ten produkt nie ma jeszcze opinii Liczba sztuk w magazynie:11 Koszty dostawy: Odbiór osobisty zł brutto Kurier DPD zł brutto Paczkomaty InPost zł brutto Orlen Paczka zł brutto Kurier InPost zł brutto Kod producenta: 9788382793857 Jak to ze lnem było należy – obok Smoka wawelskiego, Szewczyka Dratewki, Pana Twardowskiego czy Bazyliszka – do ścisłego kanonu polskich bajek. Utwór powstał na motywach wątków baśniowych, sięgających początków uprawy lnu na ziemiach polskich w okresie rozkwitu Biskupina. Maria Konopnicka nadała tradycyjnej opowieści koloryt pasjonującej literackiej bajki, a równocześnie pogłębiła zawarte w niej przesłanie pozytywistyczne i moralne. Od pierwszego wydania w 1902 roku bajka stała się ulubioną lekturą polskich dzieci i wpisała się do klasyki literatury dziecięcej. Urocze ilustracje Jarosława Żukowskiego nadają bajce magnetyzującego ciepła i czynią ją niezwykle bliską dzisiejszym czytelnikom. Maria Konopnicka (1842–1910) – pisarka i poetka, tłumaczka, działaczka społeczna, autorka wielu poczytnych tytułów dla dzieci, jak m. in. O Janku Wędrowniczku, O krasnoludkach i o sierotce Marysi, Na jagody, Co słonko widziało, Nasza szkapa, Szkolne przygody Pimpusia Sadełko. AutorKonopnicka Maria Językpolski WydawnictwoSiedmioróg ISBN9788382793857 Rok wydania2022 Liczba stron24 OprawaTwarda kg Typ publikacjiKsiążka -31% Alicja w Krainie Czarów wersja francuska z podręcznym słownikiem Alicja w Krainie Czarów to klasyczna powieść z pogranicza snu i jawy. Wydana w 1865 roku przez Lewis Carroll jest jedną z najpoczytniejszych dzieł literatury dziecięcej na świecie, które zostało przetłumaczone na ponad 25 języków. Książkę polubią nie tylko dzieci, ale również dorośli ponieważ magiczna podróż małej Alicji do fantastycznej krainy jest spełnieniem marzeń każdego dziecka. -39% Alicja w krainie przyszłości / Sen Alicji / Uczucia Alicji Przygody Alicji teraz w jednym pudełku! Jak działa mózg, czy można zaprzyjaźnić się z robotem, jak nauczyć dziecko rozpoznawać emocje, zrozumieć siebie i otaczający świat? Czytanie z dzieckiem buduje relacje. Przeżyj razem z nim fascynującą podróż! Sen Alicji, czyli jak działa mózg Gdy Alicja śpi, budzą się neurony. Prawdę mówiąc, one nigdy nie śpią, co najwyżej potrzebują nieco odpocząć. Tym razem mózg Alicji postanowił wyprodukować nietypowy sen, podczas którego opowie, w jaki sposób dowodzi całym organizmem. Sen Alicji podarował czytelnikom profesor Jerzy Vetulani. Był nie tylko wybitnym naukowcem, ale również gawędziarzem prosto i zabawnie wyjaśniającym sekrety nauki. Rewelacyjnie zilustrowana opowieść Profesora to porcja bezcennej wiedzy i mnóstwo śmiechu. Alicja w krainie przyszłości, czyli jak działa sztuczna inteligencja Kiedy w domu Alicji pojawia się nowy członek rodziny – Basia, robot humanoidalny – rodzą się też nowe pytania. Czy życie domowników stanie się teraz łatwiejsze? Czy Basia będzie odrabiać lekcje za Alicję, zmieniać pieluchy Adasia i gotować obiady? I najważniejsze – czy robot może zastąpić człowieka? Uczucia Alicji, czyli jak lepiej poznać siebie Instrukcja obsługi emocji - tak w skrócie można nazwać nową opowieść o losach Alicji. Tym razem mała bohaterka prowadzi czytelnika przez rozmaite stany uczuciowe, których codziennie doświadczamy. Doktor Ewa Woydyłło-Osiatyńska we wciągający – zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych sposób – opowiada o tym, jak nauczyć dziecko samodzielnie rozpoznawać emocje, zrozumieć siebie, swoich przyjaciół i otaczający nas świat. Bo dziecku, które zna swoje uczucia, łatwiej stać się szczęśliwym dorosłym. -26% Atlas miejsc literackich Znasz wszystkie tajne przejścia w Hogwarcie? Każdy zakątek królestwa Narnii? Wiesz, jak smakują lizaki z fabryki czekolady pana Wonki? Marzy ci się herbata w towarzystwie Kapelusznika? A może masz ochotę posiedzieć przy kominku w londyńskim mieszkaniu Sherlocka Holmesa albo pospacerować po miastach, których nie ma na żadnych mapach? Przed tobą wyprawy do światów równoległych, do baśniowych miejsc, w bezkres kosmosu. Ten ilustrowany atlas, pełen szczegółowych informacji, anegdot i ciekawostek, będzie twoim najlepszym przewodnikiem po fascynujących światach ulubionych książek. Dajemy głowę: wcale nie będzie ci się chciało z tych podróży wracać. -39% Bajka o Księżycu drużynie i przyjaźni Tajemnicza wiadomość widniejąca na srebrnej tarczy Księżyca jest początkiem nie tylko niezwykłej przygody, ale przede wszystkim pięknej przyjaźni trójki dzieciaków, które nie znalazły dotąd swojego miejsca wśród koleżanek i kolegów w szkole. Na drodze ambitnej Klary, najlepszej w klasie i uznanej przez większość za przemądrzałą, staje wiecznie zaspany, pogrążony we własnym świecie Piotrek i prosi o pomoc w rozwiązaniu zadziwiającej zagadki. Wkrótce do drużyny dołącza stroniący od wszystkich nieśmiały Franek, którego umiejętności i wiedza okazują się niezbędne w rozwikłaniu tajemnicy. Czy trójce przyjaciół uda się odpowiedzieć Księżycowi i jak bardzo zadanie, którego się podjęli, zmieni ich życie? A może odnajdą nie tylko rozwiązanie zagadki, ale coś o wiele cenniejszego… Jest to piękna opowieść o pokonywaniu własnych lęków i słabości, o wielkiej mocy, jaką daje nam wsparcie innych ludzi, oraz oczywiście o przyjaźni, dzięki której świat staje się lepszy. -31% Bajki dla chłopców przygody Przedstawiamy kontynuację znanej i lubianej książki Bajki dla chłopców! Kolejny zbiór opowiadań zawiera zestaw ciekawych i mądrych historii, które spodobają się nie tylko chłopcom, ale także dziewczynkom. Akcja opowieści toczy się w różnych miejscach, zarówno w świecie realnym, jak i fantastycznym, a bohaterami są zarówno zwyczajne dzieci, jak mówiące zwierzątka czy fantastyczne stworzenia. Każda historia porusza ważny temat i pozwala dowiedzieć się czegoś o sobie i świecie. Mali czytelnicy nauczą się, czym jest prawdziwa przyjaźń, dlaczego nie warto być zbyt niecierpliwym, że współpraca przynosi lepsze efekty niż rywalizacja, że każdemu warto dać szansę, zanim się go oceni. Zapraszamy w świat, w którym niesamowite przygody zdarzają się nie tylko w kosmosie czy magicznym królestwie, ale także w przedszkolu czy własnym domu! -31% Bajki rosyjskie Każdy z nas chciałby mieć złotą rybkę, która spełni wszystkie jego życzenia. W bajce Puszkina takie szczęście przytrafiło się staremu rybakowi i jego chciwej żonie. Warto by też mieć, jak cesarz Danon, złotego kogucika, który stojąc na wysokiej wieży ostrzegałby nas przed napastnikami. Jak się skończyły obie historie dowiecie się w nowym wydaniu bajek rosyjskich. Serdecznie zapraszamy dzieci w wieku 8-12 lat do udziału w warsztatach "Jak to ze lnem było" inspirowanych bajką Marii "Jak to ze lnem było" inspirowany będzie jedną z bajek Marii Konopnickiej o tym samym tytule. Na jej podstawie oraz dostępnej literatury, 10 seniorek z lokalnego Koła Gospodyń Wiejskich przygotuje cykl spotkań dla 20 osobowej grupy dzieci (8-12 lat), na których poznają od strony praktycznej poszczególne etapy uprawy, aż do otrzymania gotowego włókna lnianego. Przy jednej z naszych filii zostanie uprawiony zagon, na którym dzieci pod czujnym okiem pań z koła samodzielnie posieją, będą pielęgnować, a później zbierać len. Wszystkie prace wykonane będą starą tradycyjną metodą. Pierwszy etap prac rozpocznie się w maju , a jego kolejne etapy uzależnione będą od warunków pogodowych. Koniec prac zaplanowany jest na oczekiwaniu, aż len dojrzeje, w lipcu panie z KGW poprowadzą dla 20 osobowej grupy dzieci dwa trzygodzinne warsztaty tkackie, na którym samodzielnie wykonają własną tkaninę. Przed każdym ze spotkań prowadzące opowiadać będą uczestnikom historie o tym jak kiedyś uprawiano len i pozyskiwano tkaniny. Poszczególne etapy prac uprawy i zbioru lnu odbywać się będą na co najmniej sześciu, 2- godzinnych spotkaniach. Wszystkie etapy będą na bieżąco dokumentowane w postaci zdjęć i krótkich filmików, z których powstanie prezentacja multimedialna.